tu nikt nie mieszka , a pomimo tego są kwiaty
dziś trochę popaduje i nie ma widoczności , ale jest uroczo, na tym pustkowiu /ok 2000m/ jest gospodarstwo
dolina ma kilka pięter , niestety nie dotarłam do Dosner see , bo wyżej była kompletna mgła
ten dom też nie jest zamieszkały, a w oknie to nie kotek , ale wypchany lisek
Dziś pogoda w kratkę , ale poszłam prawie 700m w górę, zaczynają się już jesienne kolory.
Jutro zaczynam odwrót , zatrzymuję się jeszcze w Czechach - park Wielka Szumawa i koło Drezna.
Droga niestety daleka / ok 1200km/ więc będą przerywniki.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz