jazda z Alpami w zasięgu wzroku
tu bociany jeszcze nie odleciały
jezioro Ammersee- drugie pod względem wielkości w tym rejonie
a na koniec jazda pięknym tajemniczym wąwozem
Wczoraj był piękny , choć ciężki dzień. Objechałam jezioro Ammersee.
Pogoda słoneczna, dobra widoczność i Alpy w zasięgu wzroku.
Niestety tu tak samo jak w Polsce jeziora całe prawie obudowane są posiadłościami , które schodzą aż do wody. Ale jakie posiadłości i budynki , kojarzy mi się serial Carringtonowie. Plaż i wolnego dostępu do jeziora jest niewiele. Ścieżek rowerowych mnóstwo, ale wczoraj dość mylnie oznakowane, kilka razy gubiłam się , a niestety teren wokół jeziora nie jest płaski , cały czas góra dół.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz