wąwóz na rzece Raggabach koło Flattach
to są trofea myśliwskie mojego aktualnego gospodarza
Dziś miała być lekka trasa na rozruch, więc na początek był piękny wąwóz z wodospadami, a następnie- halt. Pomimo że i na papierowej mapie i na GPS miałam trasę zaznaczoną , niestety w rzeczywistości była zamknięta. Wróciłam więc do pensjonatu zjadłam obiad i co dalej robić - dopiero południe. Wypatrzyłam więc niedaleko położoną trasę w ramach szlaku Alpe-Adria , stromo jak diabli , póżniej trochę widoków i na końcu malinisko. W drodze powrotnej spotkałam wędrownika ok 4o lat , szedł z psem, porozmawialiśmy chwilę i okazała się że robi włąśnie Alpe- Adria juz 3 tydzień.Plecak miał niewielki, ale po drodze są schroniska . Trzeba mieć wytrwałość.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz